Dopadło mnie. 3.11.2007
W poniedziałkowy wieczór złapał mnie potworny ból brzucha. Małżonka wezwała pogotowie, dostałem kroplówkę, ale niestety nie pomogło. Rano stawiłem się w szpitalu, spędziłem tam cały dzień na badaniach i - ponieważ ból się zmniejszył - wypuścili mnie do domu. Podejrzewali, że przeziębienie spowodowało powiększenie węzłów chłonnych. Miałem się tylko stawić - na wszelki wypadek - następnego dnia na badanie kontrolne.
Przyjechałem następnego dnia i badania wykazały powiększający się stan zapalny. Przyjęli mnie na chirurgię i ciachnęli wyrostek.
Teraz mogę podziwiać działanie polskiej służby zdrowia. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Porządek, miły personel, nie ma do czego się przyczepić.


Leave a Reply