Zawsze twierdziłem, że szkoda wydawać pieniądze na produkty ze stajni Microsoftu, skoro można mieć np. lepszy system operacyjny zupełnie za darmo.
No własnie, tylko czy na pewno lepszy? Tak naprawdę zależy to od tego, co będziemy robić na naszym komputerze. Linux wyśmienicie nadaje się do pracy biurowej, przeglądania internetu, słuchania muzyki, czy też oglądania filmów (ale tylko tych które nie wymagają licencji). W tej roli system sprawdza się u mnie w domu od wielu lat i jestem z niego bardzo zadowolony.
Niestety ostatnio musiałem odrobinę zweryfikować swoje poglądy. Na 4 urodziny Kaj dostał od dziadków grę “Kubusiowe przedszkole”, gra wymaga windowsa 95 więc pomyślałem, że powinna działać bez problemów pod Wine. Instalacja przebiegła w miarę sprawnie. Wcześniej musiałem tylko zainstalować DCOM98 oraz IE6. Ponieważ instalowałem te programy z internetu, instalacja gry zajęła mi w sumie około 1,5 godziny. Przy uruchamianiu gry pojawił się pierwszy problem – okazało się, że mam za dużą ilość kolorów (?). Przełączyłem więc ręcznie środowisko graficzne na 8 bitów i spróbowałem ponownie. Tym razem natknąłem się na błąd, którego już nie udało mi się zwalczyć. Poległem i uruchomiłem grę na służbowym laptopie. Instalacja trwała około minuty i gra działa bez problemów…
Zdaję sobie sprawę, że za te problemy powinienem obwiniać producenta gry, a nie system operacyjny. Jednak patrząc z perspektywy tzw. end usera, linux do niektórych rozwiązań po prostu jeszcze się nie nadaje :(
Mam nadzieję, że kiedyś i te problemy zostaną rozwiązane, ale na dzień dzisiejszy – biorąc pod uwagę to, że ilość gier, w które będzie chciał grać Kaj, będzie stale rosła – muszę chyba zacząć się rozglądać za jakimś niedrogim windowsem. Niestety cena XP jest jak dla mnie ogromna, a nie wiem czy mogę na swoim lapku legalnie zainstalować tańszą wersję OEM…
Upgrade: Mogę zakupić licencję OEM. Ograniczeniem tej licencji jest przywiązanie systemu do konkretnego komputera.


Możesz skorzystać z Cedega.
Za, którą trzeba zapłacić 1/3 ceny windowsa i działa pod nią pewnie mniej niż 1/3 gier. Disneyowskich gier dla maluchów na liście obsługiwanych gier nie stwierdziłem…